Jessica Alba i jej dieta odchudzająca

Podczas przygotowania do zdjęć do drugiej części Sin City, Jessica Alba zachwycała nienaganną sylwetką.

Nawet informacje o rzekomym występie Angeliny Julie w sequel’u nie wzbudziły tyle emocji, co powtórne pojawienie się Jessici.

Zdjęcia jej atletycznej, pięknie wyrzeźbionej sylwetki można było podziwiać oglądając sesję zdjęciową dla magazynu GQ.

Jaka jest tajemnica tak idealnej figury?

jhtgfik

Według Jessici, to kontrolowanie porcji.

W wywiadzie dla In Touch weekly stwierdziła, że wie, jak utrzymywać na wodzy apetyt i panować nad zwyczajami żywieniowymi.

Ponieważ uwielbia jadać poza domem, za każdym razem, gdy odwiedza restaurację, zjada tylko połowę jedzenia podanego na talerzu.

Poza zbalansowaną dieta, Jessica Alba ogranicza węglowodany, eliminując chleb i desery z jadłospisu. Ale nigdy się nie głodzi i gdy dopada ją nieodparta pokusa zjedzenia czegoś słodkiego, pozwala sobie na chwilę słabości.

Po prostu musisz czasami sobie pozwolić na to ciastko czekoladowe„- mówi.

Jessica Alba i jej dieta

To dieta w stylu South Beach- bogata w chude mięso, pełne ziarna, niskotłuszczowe sery, owoce i warzywa.

Przykładowe śniadanie:

Omlet ze szklanki mąki owsianej, filiżanki jagód i 3- 4 białkami.

Przykładowy lunch:

Sałatka z 170 gram piersi kurczaka lub ryby (łosoś, tuńczyk)

Przykładowy obiad:

170 gram wołowiny lub innego chudego mięsa z nieograniczoną ilością warzyw i owoców, do tego 3 małe, czerwone ziemniaki

Przekąski:
Garść migdałów, albo popcorn dmuchany na gorącym powietrzu (bez tłuszczu).

Jessica Alba – trening

Jessica jest wielką fanką sportu- zwłaszcza treningów aerobowych.

Uwielbia pracować na sprzęcie do ćwiczeń eliptycznych, jeździ na stacjonarnym rowerze albo na bieżni przynajmniej przez 30 minut cztery razy w tygodniu.

Dodaje do tego trening siłowy oraz dwie lub trzy sesje jogi tygodniowo.

Jak widać, jedna z najpiękniejszych kobiet świata ciężko pracuje na swój wygląd, przy okazji nie tracąc zdrowego rozsądku.

Efekty możemy podziewać i na filmach i na zdjęciach.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *